Czegoś takiego u nas jeszcze nie było, żebyśmy kupowali kawę od mamy, taty, a na koniec od syna! Milton Ortega to syn Marleny Imbachi i Augusto Ortegi (ich kawy mieliśmy pod koniec ubiegłego roku), producentów z San Augustin w regionie Huila. Zresztą kiedy kontraktowaliśmy ziarna od Marleny i Augusto, nie wiedzieliśmy, że są małżeństwem :-). O Miltonie już wiedzieliśmy (że jest ich synem), ale jego kawy nie wybraliśmy z tego powodu. Zdecydowała jej jakość oceniona w ślepym cuppingu. To sposób testowania wielu kaw, w którym zaparza się je i próbuje "na ślepo", nie wiedząc która jest która. Dopiero po spróbowaniu wszystkich i wyselekcjonowaniu tych, które nam najbardziej odpowiadają, sprawdza się co to za kawy.
Pink Bourbon od Miltona jest klasyczny, pełen czerwonych owoców: malin, granata, jeżyn, i cytrusów. A wszystko na tle herbaty słodzonej kwaskowatą melasą. Co ciekawe to pierwszy plon z 3-letnich krzewów tej odmiany, które Milton uprawia. Standardowo kawa zaczyna owocować własnie po trzech do pięciu lat po posadzeniu.
Milton na swojej działce La Pradera uprawia też Sidrę, Geishę i Chiroso. Żadna z tych odmian jeszcze nie owocowała. Najstarsza jest Sidra, może uda nam się za rok kupić pierwszy plon :-)
W czasie zbiorów owoce naszego Pink Bourbona były zbierane co 15 dni. Wygląda to tak, że kiedy kawowiec dojrzeje, zrywa się najdojrzalsze owoce, po 15 dniach kolejną porcję i często po kolejnych 15 jeszcze jedną. Ponieważ zbieranie trwa przez cały dzień i owoce jeszcze trzeba dowieźć do stacji obróbki, trafiają tam pod koniec dnia i zostają na noc leżakując, albo jak niektórzy mówią: fermentując. Stacja obróbki należy do Augusto - taty Miltona - i mieści się w miejscowości Kennedy. Tam owoce są myte i przebierane, usuwa się z nich skórkę i miąższ w specjalnej maszynie i pozostawia na 2 dni w wyłożonym płytkami dużym zbiorniku. Dopiero potem ziarna są przenoszone na platformy do suszenia, gdzie starannie i często obracane schną przez ok. 3 tygodnie.
Milton i jego rodzice należą do grupy Monkaaba, która działa na rzecz rolników uprawiających kawę. W dużym skrócie ta grupa, której filozofia opiera się na swobodnym dostępie i wzajemnym wsparciu, stara się dzielić swoimi zasobami i zapewnić członkom i wszystkim zainteresowanym edukację związaną z uprawą i obróbką kawy. Jednym z najważniejszych zasobów grupy jest relacja z pośrednikami, którzy co roku kupują od niej ziarna. A to niebagatelne wsparcie, bo taki pośrednik nie tylko jest stałym klientem, ale w dodatku płaci uczciwie i płaci na czas! Wszystko to sprawia, że jej poszczególni członkowie mogą liczyć na rozwój i uczciwe zarobki.
Choć wielu z Was na pewno zna takie nazwiska kolumbijskich producentów jak Diego Bermudez, Nestor Lasso czy Jhoan Vergara, to należą oni do zaledwie kilku procent tych, którzy z sukcesem sprzedają kawę na całym świecie. Olbrzymia reszta małych producentów nie ma dostępu do rynków zagranicznych, do wiedzy, finansowania, boryka się z nieuczciwymi pośrednikami, bardzo niskimi cenami i wielkim ryzykiem, że coś może pójść nie tak. Dlatego tak ważne jest dla nas zwracanie uwagi właśnie na takich producentów rolników i wspieranie ich. Z podziwem patrzymy jak oni to wsparcie w postaci wiedzy i kontaktów przekazują innym w swojej społeczności i pomagają jej rosnąć.
KAWA ZIARNISTA
