Myta kawa z Etiopii. Myta, a więc przygotowana tak, że z zebranych owoców od razu mechanicznie usunięto skórkę i miąższ a "gołe" ziarna (czyli pestki z wnętrza owocu) poddano suszeniu. Nazwa "myta" bierze się z tego, że owoce trafiają do maszyny usuwającej skórkę i miąższ z pomocą strumienia wody, po prostu do niej "wpływają". W smaku dużo słodyczy i dużo owoców. Na pierwszym planie liczi, brzoskwinia z morelą i melon. W tle cytrusy, porzeczki i delikatne nuty herbaciane. Bardzo przyjemna kawa!
Ziarna pochodzą od rolników mieszkających w pobliżu wioski Bochesa w regionie Sidama. W Bochesa znajduje się stacja obróbki, do której blisko 900 osób dostarcza dojrzałe owoce odmiany Heirloom. Stacja je od nich kupuje, poddaje obróbce i sprzedaje. Miejsce jest dość nowe, bo powstało 3 lata temu, i wciąż się rozwija: obok działających już maszyn do usuwania miąższu (tzw. depulperów) i kanałów do sortowania owoców konstruowane są nowe platformy do suszenia i mechaniczne suszarnie. Na stałe pracuje tam sześć osób, ale w najwyższym sezonie zatrudnienie znajduje aż ponad 200 osób.
Ważne jest, że stacja w uczciwy sposób wynagradza rolników, bo oprócz wsparcia finansowego i bonusów za owoce wysokiej jakości mogą oni liczyć po prostu na zapłatę na czas (a nie po wielu tygodniach czy miesiącach, co niestety często się zdarza nie tylko w Etiopii).
Nasza kawa po zebraniu została przebrana by pozbyć się gałązek, liści, czy kamieni. Potem owoce umyto i jednocześnie poddano sortowaniu pod względem jakości (owoce niedojrzałe, wadliwe czy przejrzałe mają inną gęstość niż te najlepsze i podczas mycia w betonowych kanałach po prostu unoszą się na wodzie i są z niej usuwane). Kolejnym etapem było usuwanie skórki i miąszu w specjalnych maszynach a następnie pozostawienie tak spreparowanych ziaren do fermentacji na 12-16 godzin. Robi się tak zazwyczaj dlatego, że owoce są przynoszone do stacji w ciągu dnia, obróbkę zaczyna po południu i zwyczajnie nie starcza czasu na jej dokończenie i przeniesienie ziaren na platformy do suszenia. Po tej nocnej fermentacji ziarenka są jeszcze raz myte (to pozwala usunąć z nich resztki miąższu) i dopiero wtedy są ręcznie, w średniej wielkości koszach, przenoszone na platformy do suszenia. Tam - starannie przewracane i przykrywane podczas najintensywniejszego słońca - schną przez ok. 2 tygodnie.
KAWA ZIARNISTA



