Przed Wami rzadko dostępny w Europie gatunek - tak, tak, GATUNEK - kawy. Nie jest to Arabika, którą najczęściej pijacie, tylko tzw. Liberoid - Excelsa. Do niedawna uważano ją za czwarty - obok Arabiki, Robusty i Liberiki - gatunek kawy, ale obecnie uznaje się ją za odmianę Liberiki. Nie figuruje ona w oficjalnych zestawieniach International Coffee Organization, bo jej produkcja i udział w światowym rynku kawy są minimalne.
Excelsa podobnie jak Liberica są uprawiane głównie w Azji i od jakiegoś czasu ich produkcja przeżywa renesans. Kiedy nie są odpowiednio zaopiekowane, zbierane i obrabiane - kojarzą się z niską jakością, ale kiedy trafią w dobre ręce, rezultat jest zaskakujący.
Nasza Excelsa pochodzi z indonezyjskiej Jawy, z jej zachodniej części i tu kończą się zwykłe informacje. Pozostała część historii jest zaskakująca. Jej producentem jest Rai Naldi, na polach należących do niego i rolników, z którymi współpracuje, rosną kilkudziesięcioletnie drzewa Excelsy. Rai Naldi mówił nam, że niektóre mają nawet 100 lat (!) i pamiętają czasy holenderskich kolonialistów. To jedna z dziwnych cech Excelsy, że mimo długowieczności potrafi owocować (krzewy Arabiki trzeba wymieniać co kilkanaście lat, bo po prostu przestają dawać plon). Drugą nietypową cechą są liście, które są ogrome, niektóre dużo większe niż ludzka dłoń. Trzecia niezwykła cecha, to fakt, że krzewy Excelsy to raczej drzewa, Rai Naldi napisał nam, że zbieracze muszą na te najstarsze i najwyższe drzewa po prostu się wspinać, a czasem używają drabin żeby sięgnąć po wszystkie owoce!
Rainaldi z zaangażowaniem pielęgnuje krzewy, nawozi i starannie nadzoruje zbiory. Równie pieczołowicie podchodzi do obróbki. Jego celem jest wydobycie z tej kawy jej charakterystyznych cech. Bardzo ciekawe jest to, że Rai Naldi współpracuje z czołowymi indonezyjskimi baristami, m.in. z Ryanem Ibawą, który jest aktualnym mistrzem Indonezji w konkurencji Brewers Cup (czyli zaparzanie kawy metodami przelewowymi). Ryan mówi, że Excelsa nadaje jego naparom większą słodycz i głębię i pomaga Rai Naldiemu w obróbce tej kawy. Obaj szukają optymalnego procesu, który wydobędzie z owoców ich najlepsze cechy. Warto dodać, że Excelsę od Rai Naldiego wykorzystał w swoim naparze aktualny wicemistrz świata Brewers Cup Bayu Prawiro (też z Indonezji), który dodał jej zaledwie 1%, ale Excelsa jest na tyle intensywna, że nawet taki dodatek zrobił różnicę.
W smaku spodziewajcie się nut słodkich owoców, chlebowca, truskawek, malin i żelków, a wszystko ze specyficznym intensywnym "twistem" charakterystycznych dla Liberik. Jeśli będzie zbyt szalona solo, można śmiało dodawać ją do innych kaw (także do kawiarki czy espresso) efekt powinien zadowolić każdego, bo potrafi ona "podkręcić" każdy napar.
KAWA ZIARNISTA



