Kolejna nasza kawa z Hondurasu, a było ich bardzo dużo i jeszcze je mamy dlatego obniżamy cenę.
To jest odmiana Pacas z obróbki mytej, która w smaku przypomina kawy z Kenii. Wyczujecie w niej nuty czarnych porzeczek i winogron z dodatkiem cytrusów, głównie pomarańczy.
Ziarna pochodzą od José Alberto Orellany, rolnika, który postanowił zająć się kawą wbrew wszystkiemu. Dorastał wśród kawy, bo jego rodzice ją uprawiali. Owoce sprzedawali lokalnym pośrednikom i kiepsko na tym wychodzili. Ojciec José sprzedał pole z arabiką, bo zamiast zarabiać tracił pieniądze. José wspomina, że w domu często słyszał, że kawa to kiepski biznes.
Rolnictwo i kawa okazały się jednak jego przeznaczeniem, bo w 2016 roku kupił własną 2,5 hektarową działkę w El Cedral w regionie Santa Bárbara. Postanowił uprawiać na niej odmiany wysokiej jakości i z czasem samodzielnie zająć się obróbką. To ostatnie wymaga inwestycji w budynki i urządzenia. "Świadomość tego, że moja kawa dociera do konsumentów za granicą jest moją największą motywacją" - to słowa José.
Nasze owoce odmiany Pacas zebrano kiedy były najdojrzalsze. Jose u siebie przepuścił je przez tzw. depulper, czyli urządzenie, które usuwa z owoców skórkę i miąższ (to trochę jak drylownica, tyle, że tutaj interesuje nas pestka, a nie miąższ :-)). Tak spreparowane ziarna dostarczył do stacji obróbki San Vicente, która specjalizuje się w obróbce niewielkich porcji owoców i sporo pomaga okolicznym rolnikom edukując ich i udostępniając swoje zasoby. W Beneficio San Vicente ziarna pozostawiono na kilkanaście godzin do tzw. suchej fermentacji (po prostu leżakowały w specjalnych zbiornikach). Potem zostały umyte i oczyszczone z resztek miąższu a następnie ręcznie przebrane. Na końcu oczywiście było suszenie na specjalnych platformach przez ok. 14 dni.
KAWA ZIARNISTA